
Ze świnoujskiej promenady można dojechać rowerem do niemieckich kurortów bez wjeżdżania na ulicę. Trasa jest płaska, prowadzi wzdłuż plaży i nadaje się także dla rodzin z dziećmi.
Jedna promenada, dwa kraje
Świnoujście leży na wyspie Uznam tuż przy granicy z Niemcami. Od 2011 roku polską promenadę łączy z niemiecką wspólny odcinek dla pieszych i rowerzystów o długości około 3,6 km. Dzięki niemu powstał nieprzerwany ciąg prowadzący ze Świnoujścia przez Ahlbeck i Heringsdorf do Bansin – łącznie około 12 km. Trasa bywa nazywana najdłuższą nadmorską promenadą w Europie.
Granicę przekracza się w lesie, kilkadziesiąt kroków od plaży. Nie ma tu kontroli ani szlabanu – miejsce wyznacza symboliczna brama i pas w nawierzchni, przy którym większość osób zatrzymuje się na zdjęcie.

Przebieg trasy krok po kroku
- Świnoujście – granica. Z dzielnicy nadmorskiej jedziesz promenadą na zachód. Zabudowa szybko się kończy, a trasa wchodzi w nadmorski las. Co pewien czas są zejścia na plażę.
- Granica – Ahlbeck. Po niemieckiej stronie droga nadal biegnie między wydmami a lasem i doprowadza do pierwszego kurortu. Na plaży stoi tu molo z 1898 roku, uznawane za najstarsze zachowane w Niemczech.
- Ahlbeck – Heringsdorf. Promenada prowadzi wzdłuż białych willi w stylu architektury uzdrowiskowej. W Heringsdorfie znajduje się najdłuższe molo w Niemczech – ma 508 metrów.
- Heringsdorf – Bansin. Ostatni odcinek kończy się w najmniejszym z trzech tak zwanych cesarskich kurortów. Tu promenada dobiega końca.
Ile czasu zająć
Do Ahlbeck jest tylko kilka kilometrów, więc spokojny przejazd w obie strony z krótkim postojem zmieści się w dwóch godzinach. Na cały odcinek do Bansin i z powrotem, czyli około 24 km, warto przeznaczyć pół dnia – nie ze względu na trudność, ale dlatego, że po drodze trzy razy chce się zsiąść z roweru: przy każdym molo.
Trasa jest płaska i w całości utwardzona. Poradzą sobie na niej dzieci na własnych rowerach, a także osoby, które jeżdżą rzadko. Rower miejski lub trekkingowy w zupełności wystarczy. Najprzyjemniej jedzie się rano albo pod wieczór, kiedy na promenadzie jest luźniej, a światło nad morzem najładniejsze. W środku letniego dnia odcinki w centrach kurortów pokonuje się powoli.
Na co uważać
- Piesi. W sezonie promenada jest zatłoczona, zwłaszcza w centrach kurortów. Miejscami piesi i rowerzyści mają osobne pasy, miejscami wspólną nawierzchnię – zwracaj uwagę na znaki i tam, gdzie trzeba, prowadź rower.
- Dokument. Kontroli granicznej zwykle nie ma, ale przy wyjeździe za granicę trzeba mieć przy sobie dowód osobisty lub paszport – dotyczy to także dzieci.
- Płatności. Po niemieckiej stronie płaci się w euro. W mniejszych punktach nie zawsze przyjmowane są karty, dlatego dobrze mieć trochę gotówki.
- Wiatr. Nad morzem często wieje z zachodu. Jeśli w tamtą stronę jedziesz pod wiatr, powrót będzie lżejszy – i odwrotnie, co warto uwzględnić przy planowaniu sił dzieci.
- Oświetlenie i zapięcie. Na leśnym odcinku po zmroku przydają się lampki. Przy molo zostawiaj rower przypięty.

Powrót inną drogą
Jeśli nie chcesz wracać tą samą trasą, masz dwie możliwości. Pierwsza to kolej uzdrowiskowa UBB, która kursuje między niemieckimi kurortami a przystankiem Świnoujście Centrum – zasady przewozu rowerów i aktualny rozkład warto sprawdzić przed wyjazdem. Druga to droga rowerowa biegnąca w głębi lądu, dalej od plaży: jest spokojniejsza, ale mniej widokowa.
Rowery można wypożyczyć na miejscu, w dzielnicy nadmorskiej i w centrum. W szczycie sezonu lepiej zrobić to rano, kiedy wybór jest największy.
Dla naszych gości ta wycieczka zaczyna się praktycznie pod drzwiami: nasze apartamenty przy promenadzie leżą w dzielnicy nadmorskiej, skąd na trasę do Niemiec wjeżdża się po kilku minutach. Inne pomysły na aktywny dzień opisujemy na stronie o Świnoujściu. Zapraszamy.